Chcemy, aby grał jeszcze Bluesa - pomóż nam pokonać Glejaka

Chcemy, aby grał jeszcze Bluesa - pomóż nam pokonać Glejaka

  Wolontariat    Rawicz
Obserwuj
Pamiętaj, udostępnianie to też wspieranie. Spraw, by o projekcie dowiedziało się jak najwięcej osób.
0%
170
z potrzebnych 300 000 zł = 0% celu
7 wpłat
31 godzin do końca
Zbiórka trwa do 21.09.2017. Wszystkie zgromadzone środki trafią do autorów inicjatywy.
Natalia Cieslak
Cała Polska
wsparte: 0 | założone: 1
  • Projekt
  • Aktualizacje
  • Wspierający (6)
  • Społeczność

Opis projektu

Witajcie! Zbieramy pieniądze na leczenie naszego kochanego taty. Pod koniec listopada 2016 roku wykryto u taty glejaka mózgu IV stopnia. Po miesiącu wycięto mu 100%, jednak guz powrócił. Przeszedł radio i chemioterapię pod okiem najlepszych lekarzy, ale klasyczne terapie nie dają żadnego skutku. Choroba idzie w złym kierunku. Zdecydowaliśmy się na terapię celowaną, która według naszych weryfikacji i zdobytych raportów daje najlepsze skutki. Niestety jest ponad naszym zasięgiem finansowym.  Terapia będzie kosztować od 20 tysięcy $, a uzupełniająca od 10 tysięcy PLN miesięcznie.

Poznajcie naszego tatę Ma na imię Krzysztof (58 lat). Od zawsze był duszą towarzystwa z uwagi na swoje artystyczne zdolności. Już w wojsku uwielbiali go za talent do rysowania portretów, pisania poezji, gry bluesa na gitarze i harmonijce, a także wędrownicze zapędy. Nam, swoim dzieciom zapewnił wspaniałą edukację, podróże od najmłodszych lat życia i rozwój duchowy. Nauczył nas i pokazał wielu innym osobom jak spełniać marzenia. Zawdzięczamy mu nasze całe życie, aż do momentów, których jeszcze nie znamy. 

Mieliśmy też naprawdę ciężkie lata pod względem rodzinnym i finansowym. Straciliśmy niemalże wszystko – spójną rodzinę i dom jeszcze po dziadkach. Właśnie w momencie, kiedy wszystko udało nam się odbudować na nowej drodze życie. Kiedy pojawiła się u taty prawdziwa miłość, a u nas dzieci (jego wnuki), kiedy każdy ułożyl sobie życie tak jak chciał – pojawiła się paskudna diagnoza.  Ta diagnoza to niemalże wyrok śmierci. Prawie, bo po dogłębnych studiach znaleźliśmy nadzieję i wystarczająco dużo przypadków ludzi, którzy żyją o wiele dłużej i dwa przypadki wyleczenia. My chcemy do nich należeć, bo  z autopsji wiemy, że cuda istnieją.

Tata jest osobą publiczną – przynajmniej w naszym regionie Każdy kto go zna potwierdzi, że to człowiek warty życia. Szczególnie teraz, gdy odnalazł swoje miejsce na ziemi po wielu latach poszukiwań i poświęceń. To człowiek, który nigdy nie przejmuje się opinią publiczną i idzie za głosem serca – jak dotychczas zawsze słusznym. To jednostka, której w  żadnym wypadku nie należy odpuścić, bo tak prawdziwe, od duszy jednostki zmieniają świat na lepsze.

Wiele osób walczy o życie dla wychowania dzieci, dla pokonania strachu, dla bliskich. Tacie należy się życie dla niego samego, po wieloletnim koszmarze. Ja wiem, że on się z tym  nie zgodzi, bo zawsze stawia bliskich ponad siebie, ale taka jest prawda – dla siebie i jego ukochanej.

Jeżeli ktoś żyje tak jak oni, zaraża wszystkim co DOBRE każdego kogo spotka. Tacy ludzie są potrzebni każdemu z nas.

Każdy wasz najmniejszy grosz, jest dla nas nadzieją na maksymalne przedłużenie życia taty i zminimalizowanie jego cierpień (nie będziemy się rozpisywać – mózg to najważniejszy organ człowieka, a guz na jego miejscu to katastrofa – stopniowe ograniczenie kontroli nad umysłem, ciałem i ogromny ból). Z pewnością sami znacie osoby, które będą żartować i uśmiechać się przy najgorszych torturach? Nasz tata tak właśnie robi. Pomóżcie nam zwrócić mu prawdziwy uśmiech. Chcemy, aby grał jeszcze Bluesa

Tymczasem potrzebna kwota to ponad milion złotych. Prosimy, pomóżcie zebrać chociaż część z nich. 

Z pewnością każdy z was zna osobę, której choroba jest po prostu niesprawiedliwa. Niejeden z was stracił przyjaciela, którego śmierć była ogromną stratą społeczną. Gdy cierpią wspaniali ludzie, najgorsza ze wszystkich jest niemoc. Zrobilibyście wszystko by pomóc swoim bliskim, zapobiec stracie przyjaciela. Możecie też zapobiec utracie kolejnej takiej osoby

 My wierzymy w dobro, naukę i cuda, których nauka w końcu dosięga. A wy?

Miłość, dzieci i wnuki 

*** W przypadku nie wykorzystania zdobytej dzięki wam sumy, zgodnie z waszą wolą przekażemy ją innej chorej osobie lub zwrócimy wam na konto umniejszając o opłatę administracyjną, zgodnie regulaminem strony.

O autorze / Zespół

Ekipa kampanii:

Miłość, dzieci i wnuki 



Kontaktować się można z Natalią Cieslak:

Cieslakk.natalia@gmail.com

602 778 409

FB: https://www.facebook.com/natal...





Komentarze

  • Pomóż

1 zł lub więcej
5 wspierających
Dziękujemy za Twoje wsparcie! Dzięki Tobie jesteśmy o krok bliżej do zrealizowania naszej inicjatywy.
Przewidywana dostawa: lipiec 2015

Wybierz ilość

-
+
WSPIERAM TO

Zaproponuj mecenat

Jesteś firmą lub instytucją, która chce pomóc? Wyślij swoje zgłoszenie autorowi projektu.

Pomóż teraz!

Czego szukasz?

  • Wszystkie
  • Udane
  • Trwające
Pytania? Pisz śmiało!