Odbudowa spalonej pracowni stolarsk

Odbudowa spalonej pracowni stolarsk

7%
2 500
z potrzebnych 35 000 zł = 7% celu
45 wpłat

Zakończono sukcesem
Typ: Fundraising
Model: Zbiórka jednorazowa
Zbiórka zakończyła się dnia 17.08.2018. Wszystkie zgromadzone środki trafiły do autorów inicjatywy.
Jeśli wspierałeś kampanię - możesz ją ocenić!
Udostępnianie to też wspieranie:
Obserwuj (3)
  • Projekt
  • Aktualizacje
  • Wspierający (44)
  • Społeczność

Opis projektu

Nazywam się Darek Sierpiński. 30 lat temu przejąłem po mojej Mamie pracownię stolarską i do marca tego roku prowadziłem ja wraz z córką, Beatą. Tutaj zamieszczamy link, pod którym możecie zobaczyć nasze przykładowe prace: Strona naszej pracowni.

Niestety 7 marca nasz warsztat przestał istnieć. W środku nocy mieszkająca nieopodal rodzina zawiadomiła nas, że stoi w płomieniach. Straż pożarna, z powodu remontu przejazdu kolejowego w Świdrze, dotarła na miejsce dopiero po ponad pół godzinie. Nie było już co ratować. Warsztat spalił się do podłogi.

Z dymem poszedł nie tylko budynek, ale też wszystkie narzędzia i meble Klientów. W jedną noc straciliśmy wszystko, co służyło utrzymaniu całej naszej rodziny. Niestety, nie byliśmy ubezpieczeni. Ale kiedy się nie zarabia zbyt wiele, taki wydatek odłożyć najłatwiej. Teraz wiemy, jak było to głupie i krótkowzroczne.

Póki co udało nam się uporządkować teren pogorzeliska oraz wylać fundament i posadzkę nowego warsztatu. Kupiliśmy również suporex na postawienie nowego budynku. Te inwestycje pochłonęły już niemal całe nasze oszczędności. Liczymy, że z pomocą przyjaciół i rodziny do końca lata wymurujemy budynek i przykryjemy go dachem.

Udało nam się również zawrzeć ugody z klientami: zgodzili się, byśmy z czasem odkupili im meble podobne do tych, które nam powierzyli.

Najgorsza jest jednak utrata wszystkich narzędzi: frezarki dolno- i górnowrzecionowej i gromadzonych przez lata frezów, grubościówki, piły stołowej, ukośnicy, wkrętarek, szlifirek, dłut, pił, zapasu materiałów (deski, forniry). Na skompletowanie nawet podstawowego zestawu narzędzi po prostu już nas nie stać, a to uniemożliwia nam powrót do pracy. Stolarz bez narzędzi - to nie stolarz, ale bezrobotny. 

Dlatego chcemy Was prosić o pomoc, która umożliwi nam powrót do pracy, którą tak bardzo kochamy.

Z chęcią przyjmiemy używane narzędzia. Może w waszych szopach, garażach i innych kanciapach kurzą się od dawna jakieś maszyny i narzędzia? W tej sprawie kontaktujcie się z nami bezpośrednio.

Jeśli zechcecie - możecie też pomóc nam wpłacając pieniądze, które przeznaczymy na zakup narzędzi. 

Prosimy Was o wędkę, która znowu pozwoli nam łowić ryby, które wykarmią naszą rodzinę. 

Uwaga: kiedy już uruchomimy znowu naszą pracownię, solennie obiecujemy: każdy, kto zjawi się u nas z potwierdzeniem wpłaty na pomoc dla nas - będzie mógł odebrać wpłacone pieniądze w formie naszej pracy. A chyba każdy ma w piwnicy czy na strychu krzesło do sklejenia, chwiejący się stół albo kredens po babci. Wpłacone przez Was pieniądze wrócą więc do Was w formie naszej robocizny. 

Dziękujemy!

O autorze / Zespół

Oto zespół naszej zbiórki: rodzinnej stolarni: ja, Darek Sierpiński i moja córka, Beata Głowacka.

Zbiórkę na portalu pomagamy.im pomógł nam zorganizować nasz przyjaciel, Olek Pawluczuk.

Jeśli chcecie przekazać nam narzędzia albo pomóc przy budowie - kontaktujcie się z nami bezpośrednio.

Darek: 606 914 478

Beata: 668 179 729

Pozdrawiamy i dziękujemy za uwagę!

Ocena

Brak ocen

Komentarze

  • Pomóż

1 zł lub więcej
45 wspierających
Dziękujemy za Twoje wsparcie! Dzięki Tobie jesteśmy o krok bliżej do zrealizowania naszej inicjatywy.
Przewidywana dostawa: lipiec 2015

Projekt w sieci

Czego szukasz?

  • Wszystkie
  • Udane
  • Trwające
Pytania? Pisz śmiało!